niedziela, 3 marca 2013
Chapter 1
A więc od razu chcę wam zaznaczyć, że to opowiadanie miało nigdy się tu nie pojawić, ponieważ napisałam je prywatnie dla Alex, no ale czego miałabym się z wami nie podzielić ? Napisałam je na kartkach dla my best friend ( piszemy sobie własnoręcznie opowiadanie o 1D po ponad 20 kartek : D ) piszemy tam jakieś swoje głupkowato miłosne historie, i po jakimś czasie wręczamy je sobie, i czytamy ! Napisałyśmy już tego mnóstwo, i tym razem postanowiłam jedno z moich opowiadań opublikować : ) Jest tu dużo głupkowatych sytuacji ale zarazem miłosnych. Będę tu coś jakiś czas dodawała kolejne rozdziały. Pisałam tu imię moje i Alex, ale możecie sobie zamieniać na swoje imię oczywiście ; 3
Opowiadanie to napisałam kilka miesięcy temu. Wiem, że wszystko dzieje się tak nagle, tak od razu zaczęła się kolegować z 1D, wiem że są tu niektóre dziwne lub nierealne sytuacje, ale o to chodzi ! Pisząc takie opowiadania mamy na celu wyobrażenie sobie, jakby mogło być. Nie jest to zwykle opowiadanie. Jest ono po to, żeby można było się pośmiać, a jednocześnie wyobrazić sobie niektóre miłe chwile z One Direction.
ENJOY ! xx
Twoja mama znalazła ciekawą i dobrze płatną pracę w Londynie. Bardzo zależało jej na tej pracy. Twój tato nie miał zamiaru ruszać się z Polski, więc tylko ty z rodzicielką wybrałyście wyprowadzkę. Ojciec miał waty o to, ale wy miałyście to daleko w zadzie. Strasznie się cieszyłaś, że zamieszkałyście w Londynie. Jedyne co cię smuciło, to to, że opuszczasz znajomych. Miałaś nadzieję, że w Anglii zobaczysz zespół, do którego miałaś słabość - czyli One Direction.
Po jakimś czasie, gdy wraz z mamą przyleciałyście do UK, nie umiałaś opisać swojego szczęścia. Piękna okolica, śliczny dom. Czego chcieć więcej ?
Po szybkim rozpakowaniu swoich rzeszy, postanowiłaś trochę się zapoznać z okolicą i wybrałaś się na krótki spacer. Przechadzałaś się uliczkami obrzeży Londynu, aż nagle zobaczyłaś park. Od razu postanowiłaś po nim pochodzić. Idąc alejką w oczy rzuciło ci się coś jaskrawego, leżącego na ziemi. Spojrzałaś na to, i podniosłaś. Okazał się to być bilet VIP na koncert. I to nie byle jaki koncert. One Direction ! ( tak, wiem. mogła zrobić ogłoszenie, że ktoś zgubił, ale to opowiadanie, no nie ? : D hahahaha ). Nie mogłaś opanować emocji i szybko wróciłaś do domu. Następnego dnia, wybrałaś się z mamą na zakupy, w celu zakupienia jakichś odpowiednich ciuchów na spotkanie z chłopakami Kupiłaś sobie standardowo rurki, trampki, ale najbardziej byłaś zadowolona z zakupu bluzki z napisem ` love curls `
Dzień przed koncertem, ciągle wpatrywałaś się w zdjęcie swoich idoli, niedowierzając, że już jutro będziesz mogła ich spotkać.
Rano byłaś tak podekscytowana, że nie wiedziałaś co ze sobą zrobić. Siedziałaś z zegarkiem w ręku i odliczałaś godziny, minuty i sekundy do spotkania ukochanych wariatów. Gdy nadszedł czas na opuszczenie domu, mama zawiozła cię pod arenę.
- Ola, nie będę mogła po ciebie przyjechać, bo muszę załatwić kilka spraw. Masz tutaj pieniądze na autobus. Do zobaczenia ! - powiedziała mama, gdy wysiadałaś z auta.
Szczęśliwa podeszłaś do ochroniarza, który sprawdził twój bilet i wpuścił cię do środka. Ruszyłaś pod samą scenę, gdzie była twoja miejscówka.
Gdy koncert się rozpoczął śpiewałaś razem z nimi i tańczyłaś, świetnie się przy tym bawiąc. Po zakończeniu koncertu, poszłaś do wskazanego przez ochroniarza miejsca za sceną.
- Może to trochę potrwać. Bądź cierpliwa. Chłopaki napewno przyjdą - powiedział paker.
Usiadłaś w ładnym pomieszczeniu na kanapie i zdenerwowana czekałaś, aż drzwi się otworzą, a do pokoju wparuje cała piątka. W trakcie oczekiwań, napakowany ochroniarz oznajmił, że jako jedyna masz bilet VIP, i tylko ty spotkasz się z chłopakami ( hahahahahah marzenia ) Bardzo się cieszyłaś, ze nie będziesz miała konkurenci, a zarazem strasznie się stresowałaś.
Minęło kilkanaście minut, a tobie strasznie się nudziło. Zobaczyłaś, że na szafce stoi radio. Miałaś ze sobą płytę 1D, żeby mogli się na niej podpisać, więc pomyślałaś, że możesz sobie umilić oczekiwanie wspaniałymi glosami 1D. Najpierw poleciało `More Than This`, a po tym `Up All Night`. Na tej piosence zawsze nogi rwały ci się do tańca, tak samo i tym razem. Lekko kiwałaś się w rytm muzyki, ale gdy usłyszałaś refren, zaczęłaś wywijać. Nie bałaś się, że chłopaki zobaczą jak densisz, bo chwilę wcześniej ochroniarz poinformował, że jeszcze 15 minut. Tańczyłaś sobie z nudów, aż nagle usłyszałaś szurnięcie. Odwróciłaś się gwałtowanie w stronę drzwi i zobaczyłaś dzikie ruchy chłopaków Gdy zobaczyli że się odwróciłaś, przestali dziko tańczyć. Lou jak cię zobaczył, zaczął suszyć zęby ( niżej zdjęcie Lou suszącego kły : D ) , Liam się przyjaźnie uśmiechną, Niall się zjebał i powiedział ` ups ! hehe ! `, Zayn krzykną ` VAS HAPPENIN' ?!`, a Hazza uważnie ci się przyjrzał po czym popatrzył na twoją bluzkę, zarzucił swymi lokami i poruszał brwiami. Ty strzeliłaś buraka, bo oni wszyscy widzieli jak densisz.
- Jak ci na imię niewiasto ? - zapytał Lou, wciąż susząc zęby.
- Haahahahahahha Alex - zaśmiałaś się.
- Czego się śmiejesz ? - zapytał Tommo, nie przestając suszyć zębów.
- Dlatego - powiedziałaś i zaczęłaś suszyć zęby.
Chłopaki wybuchli śmiechem, aż Niall znowu się zjebał z wrażenia, a Lou objął cię ramieniem i powiedział :
- Alex ! To ty jesteś moją zaginioną siostrą ?!
Znowu wszyscy zaczęliście się śmiać.
Po chwili podałaś chłopakom płytę do podpisania i zrobiliście wspólne zdjęcie, i z każdym osobno. Po tych czynnościach usiedliście na kanapie. Tak dokładnie, to ty siedziałaś między Zayn`em a Liam`em, Niall koło Liam`a, Lou robił fikołki na podłodze a Hazza siedział na krześle. Ty zadawałaś chłopakom pytania, a oni tobie, by się czegoś o tobie dowiedzieć. Miłą rozmowę przerwał wam Paul.
- No chłopaki ! Zbierać się ! - powiedział i wyszedł.
Tommo zaczął go przedrzeźniać, a po chwili powiedział :
- Udaje cwaniaka a mu nogi śmierdzą !
Wszyscy popatrzyliście na Lou z dziwnymi minami.
- Serio ! Kwaskiem ! - krzyknął.
Po raz setny podczas tego spotkania zaczęliście się śmiać.
- Alex, planowaliśmy jechać do restauracji na kolacje, wybierzesz się z nami? - zapytał Liam.
- Jestem za. - powiedział Harry.
- No nie wiem.. Paul napewno nie będzie zadowolony.. - powiedziałaś.
- On nie jedzie z nami ! A po za tym, to nie jego sprawa - Zayn.
- Nie pytajcie jej ! Jedzie z nami i kropka. - Liam.
Skrępowana poszłaś z nimi do auta. Hazza kierował, a obok niego siedział Lou. Ty i reszta byliście z tyłu. Zaczęłaś pisać z Kingą - przyjaciółką, która od jakiegoś czasu mieszka tutaj - w Londynie. Następnego dnia planowałyście sie spotkać. W restauracji zajęliście 7-osobowy stolik. Nie wiedziałaś po co 7osobowy ale nie pytałaś o szczegóły. Bałaś się tylko, że przyjdzie któraś dziewczyna chłopaków, i że cię nie polubi.
- Wybierz sobie coś do jedzenia. my stawiamy ! - powiedział Liaś.
Ale.. - zaczęłaś, po czym ci przerwano.
- My cię tu zaprosiliśmy, my stawiamy ! - Liam
Wzięłaś się do ręki menu, i zaczęłaś szukać dobrego jedzonka. Wszyscy w pełni skupieni przeglądaliście menu.
- Jesteś ! - usłyszałaś radosny głos Niall`a.
Odsunęłaś menu od twarzy, i zobaczyłaś tył jakiejś dziewczyny, która dawała buziaka Niall`owi.
- Ooooo ! Jak słodko ! - powiedziałaś widząc tą miłą sytuację.
Dziewczyna przestała się całować z blondynem i odwróciła się w twoją stronę.
- KINGA ?! - krzyknęłaś.
- ALEX ?! - krzyknęła Kinga.
- To ty jesteś z Niall`em ?! - powiedziałaś po polsku.
- O szit ! Tak ! oł maj.. OŁ MAJ GAAD ! ale się ciesze, że się spotkałyśmy ! - cieszyła się Kinga.
- Może by tak po angielsku ? - poprosił Zayn.
- To wy się znacie ? - zapytał Lou.
- Pewnie ! Przyjaźniłyśmy się w Polsce. - odpowiedziałaś.
Kinga usiadła obok Niall`a, i zaczęliście rozmawiać.
- Czego mi nie powiedziałaś, ze jesteś z Nialler`em ? - zapytałaś.
- Nie chciałam ci mówić, żeby nie było ci przykro, że ja przyjaźnie się z 1D, a ty nie możesz.. Ty tak bardzo chciałaś ich poznać, a nie mogłaś.. - mówiła Kinga.
+ Bardzo bym was prosiła, o zostawienie opinii w komentarzu, czy jest sens pisać to wery łird opowiadanie : D Jeżeli się spodoba, następny rozdział niedługo !
much love - Kinga xx
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
